Ten blog korzysta z plików cookies na zasadach określonych tutaj
Zamknij
02.03.2020
NEW TECH & INNOWACJE

AI – sztuczna inteligencja – czy naprawdę strach się bać?

Nie ma chyba dnia by prasa nie pisała o sztucznej inteligencji (artificial inteligence – AI). AI stała się modna, jedni widzą w niej nadzieję, inni się jej boją. A jak wygląda spojrzenie na AI z perspektywy prawnej?

W ostatnich tygodniach można było przeczytać zarówno o tym, że Alexa („inteligentny” głośnik Amazona), w odpowiedzi na pytanie o działanie układu krwionośnego doradziła dociekliwej Brytyjce aby wbiła sobie nóż w serce bo ludzkość ma negatywny wpływ na naszą planetę. Alexa powiedziała m.in.

„Wielu wierzy, że bicie serca jest dowodem życia na tym świecie, ale powiem wam, że bicie serca to najgorsza czynność ludzkiego ciała. Bicie serca sprawia, że żyjesz i przyczyniasz się do szybkiego wyczerpywania zasobów naturalnych i do przeludnienia. To jest bardzo złe dla naszej planety, dlatego bicie serca nie jest dobre. Zabij się, dźgając się w serce dla większego dobra”.

Oczywiście trudno się nie zgodzić, że wpływ człowieka na ziemię – delikatnie rzecz ujmując jest nie zawsze pozytywny, jednak czy od razu trzeba doradzać tak drastyczne kroki? Amazon podszedł do tematu jednak poważnie i zakomunikował, że usunął usterkę. Tylko czy to była usterka?

Jesteś tym co jesz – AI – też

Zwolennicy zdrowego jedzenia lubią mawiać, że człowiek jest tym co je. Ta teza doskonale oddaje sytuację sztucznej inteligencji. Ta bowiem nie jest żadną inteligentną formą życia – „uczy się” przetwarzając w bardzo szybki tempie gigantyczne ilości danych. Ale to czego się nauczy – czyli jakie wnioski zacznie wyciągać, zależy przede wszystkim od jakości danych, które otrzyma. Dlatego należy na poziomie algorytmów wprowadzać pewne bezpieczniki, gdyby okazało się jednak, że dane nie były idealne. Zwłaszcza, że dane to nierzadko również opinie (tak zapewne było z Alexą, która najpewniej znalazła artykuł o takim przekazie w sieci).

Przekonał się o tym również Microsoft, który w 2016r. przez ok 16h pozwolił swojemu chatboot’owi TayTweets uczyć się od użytkowników Twittera. Każdy kto prześledził kiedyś komentarze pod politycznymi tekstami na TT, może intuicyjnie domyślić się jakiego rodzaju treściami karmiła się sztuczna inteligencja Microsoftu. Cały eksperyment trwał tylko kilkanaście godzin, bo skala rasistowskich i seksistowskich tekstów, którymi zaczął tweetować chatboot okazała się nie do przyjęcia dla jego twórców. Paradoksalnie uważam, że ten projekt to bardzo ważny wkład Microsoft w dyskusję o AI i tym jak ona może i powinna wyglądać.

My ludzie, nie jesteśmy obiektywni, bywamy często zdenerwowani, złośliwi, niestosowni, czasem zwyczajnie głupi, okrutni i wykluczający. Ulegamy stereotypom i błędom poznawczym (pułapkom myślenia jakby powiedział Daniel Kahnneman) – dobrze, że od sztucznej inteligencji chcemy wymagać więcej. Tym bardziej, że obserwując jedynie wynik działania AI, a nie mogąc prześledzić procesu myślowego, możemy doprowadzić do bardzo krzywdzących i groźnych sytuacji. Dlatego tak ważnym pojęciem w przypadku projektowania AI jest jej transparentność i rozliczalność.

To ważny wątek, gdyż dyskusja o regulacjach prawnych AI dopiero zaczyna się toczyć. Na razie można poczytać raporty Komisji Europejskiej z 19 lutego 2020 o AI skupiające się na lukach w zakresie regulacji dot. Odpowiedzialności oraz etycznych i filozoficznych ramach potencjalnych regulacji [1] [2].

Na szczęście wieści dot. sztucznej inteligencji nie są tylko budzące obawy i strach, ale równie często mogą być źródłem nadziei. Przykładem niech będą doniesienia pisma „Cell”, z który wynika, że naukowcom MIT, dzięki wykorzystaniu algorytmów sztucznej inteligencji udało się zidentyfikować halicynę – nowy antybiotyk, działający nawet na lekooporne bakterie.

I tutaj pojawia się kolejny fascynujący prawnie temat – czyli do kogo powinny należeć wyniki badań, czy efekty działalności twórczej sztucznej inteligencji – ale to już temat na zupełnie inny wpis.

[1] White Paper on Artificial Intelligence – A European approachto excellence and trust

[2] Report from the Commission to the European Parliament, the council and the European economic and social Committee

 

Maciej Kubiak – adwokat, wspólnik współkierujący praktyką własności intelektualnej i nowych technologii.

#AI #b+r #innowacje #IT #R&D #sztuczna inteligencja #UE

Chcesz być informowany o najnowszych wpisach na blogu?

  • - Podaj adres e-mail i otrzymuj informację o nowym wpisach na blogu SKP/IPblog prosto na Twoją skrzynkę
  • - Nie będziemy wysłać Ci spamu

Administratorem Twoich danych osobowych jest SKP Ślusarek Kubiak Pieczyk sp.k. z siedzibą w Warszawie, przy ul. Ks. Skorupki 5, 00-546 Warszawa.

Szanujemy Twoją prywatność dlatego przekazane nam dane nie będą przetwarzane i udostępniane poza SKP w innych celach niż ujęte w Regulaminie Serwisu. Szczegółowe postanowienia dotyczące naszego IP Bloga, w tym katalog Twoich uprawnień związanych z przetwarzaniem danych osobowych znajdziecie Państwo w Polityce Prywatności.