Wraz z rozwojem technologii rośnie znaczenie automatyzacji w przedsiębiorstwach. Coraz częściej jest ona obecna w procesach produkcyjnych, logistycznych, w obiegu dokumentów, marketingu czy obsłudze klienta. Skutkuje to ograniczeniem bezpośredniej aktywności człowieka w tych obszarach. Zdarza się jednak, że w związku z wdrażaniem lub funkcjonowaniem automatyki dochodzi do nieprawidłowości – niekiedy bardzo poważnych – które mogą wypełniać znamiona przestępstwa i stanowić podstawę do pociągnięcia do odpowiedzialności karnej. Powstają wówczas naturalne pytania: kto odpowiada za skutki wadliwego działania maszyny, robota lub systemu? Kiedy i za jakie przestępstwa mogą odpowiadać osoby zarządzające przedsiębiorstwem?
Rozważając kwestię odpowiedzialności osób zarządzających przedsiębiorstwem za skutki przestępstw związanych z wykorzystaniem automatyki, należy wskazać, że najczęściej w grę będą wchodzić przestępstwa o charakterze nieumyślnym, związane z zaniechaniami w zakresie nadzoru lub kontroli nad wykorzystaniem automatyki w zrządzanym podmiocie. Zasadą jest, że odpowiedzialność taka – z mocy samego prawa – ciążyć będzie przede wszystkim na członkach zarządu spółek, jako osobach zobowiązanych do zajmowania się działalnością gospodarczą oraz sprawami majątkowymi zarządzanych podmiotów
Zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 2 Kodeksu karnego, odpowiedzialności karnej za przestępstwo skutkowe (tj. takie, którego koniecznym elementem jest wystąpienie jakiegoś obiektywnego skutku w dobrach chronionych prawem – np. uszkodzenie ciała drugiej osoby, szkoda w majątku spółki) popełnione przez zaniechanie podlega osoba, na której ciążył prawny, szczególny obowiązek zapobiegnięcia takiemu skutkowi. Osoba taka tradycyjnie określana jest mianem gwaranta.
Leżący po stronie gwaranta obowiązek zapobiegnięcia przestępnemu skutkowi może wynikać zarówno z samych przepisów ustawy, jak również z innych aktów mających znaczenie prawne, np. z umów. [Przykład: członek zarządu spółki kapitałowej ma prawny obowiązek dbałości o jej majątek i niedopuszczania do powstania szkody w tym majątku. Specjalista ds. BHP wyznaczony przez pracodawcę na podstawie umowy, ma prawny obowiązek dbania o bezpieczeństwo pracownika i niedopuszczenia do narażenia pracownika na ryzyko utraty życia lub zdrowia).
Możliwość przypisania osobie zarządzającej przedsiębiorstwem odpowiedzialności karnej uzależniona jest również od wykazania, że niezgodne z prawem zachowanie osoby zarządzającej miało charakter zawiniony. Oznacza to, że w analizowanym przypadku musi istnieć możliwość zarzucenia tej osobie, że postąpiła w sposób niezgodny z prawem, mimo, że obiektywnie – w danych okolicznościach – można było oczekiwać od niej zachowania zgodnego z prawem.
Co istotne, w polskim prawie obowiązuje zasada Indywidualizacji odpowiedzialności karnej, która wyklucza odpowiedzialność zbiorową, np. zarządu spółki kapitałowej. Spełnienie przesłanek odpowiedzialności w takim przypadku badane jest odrębnie w odniesieniu do poszczególnych członków takiego organu. Możliwa jest zatem sytuacja, że część członków kolegialnego organu spółki zostanie uznana za winną popełnienia czynu zabronionego, a część nie.

Kwestia odpowiedzialności karnej, związanej z funkcjonowaniem automatyki w przedsiębiorstwach może zaktualizować się w szczególności w przypadku nieuzasadnionego zaniechania realizacji obowiązków, które mają wpływ na prawidłowe funkcjonowanie systemów oraz urządzeń wykorzystywanych w prowadzonej działalności gospodarczej. Mowa tu przede wszystkim o braku wykonywania okresowych przeglądów oraz testów wykorzystywanych urządzeń, braku aktualizacji używanego oprogramowania czy braku kontroli, monitorowania oraz optymalizacji zautomatyzowanych procesów. W zależności od rodzaju skutku, spowodowanego przez dysfunkcję automatyki, omawiane zaniechania mogą narażać osoby zarządzające na surową odpowiedzialność karną, m. in. za nieumyślne spowodowanie śmierci lub uszczerbku na zdrowiu (art. 155 i 156 Kodeksu karnego), narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 160 oraz 220 Kodeksu karnego), sprowadzenie zdarzenia powszechnie niebezpiecznego, takiego jak pożar, zawalenie się budynku, eksplozja (art. 163 Kodeksu karnego), czy sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy (art. 164 Kodeksu karnego).
Należy zaznaczyć, że ryzyko odpowiedzialności karnej zachodzi nie tylko wtedy, gdy zaniedbania prowadzą do wystąpienia fizycznej szkody. Odpowiedzialność taka może zaktualizować się również w sytuacjach, gdy w wyniku tych uchybień dojdzie do naruszeń o charakterze formalnym, np. gdy w wyniku automatyzacji procesów marketingowych dojdzie do bezprawnego przetwarzania danych osobowych (art. 107 Ustawy o ochronie danych osobowych).
Osoby zarządzające mogą ponosić odpowiedzialność karną nie tylko za skutki wadliwego funkcjonowania automatyki, ale również za nieprawidłowości w procesie jej wdrażania w przedsiębiorstwie.
Istota tych nieprawidłowości może sprowadzać się przede wszystkim do naruszenia interesów majątkowych zarządzanego podmiotu i polegać przykładowo na i doprowadzeniu do straty finansowej na skutek błędnego oszacowania kosztów i harmonogramu wdrożenia, zakupu sprzętu o specyfice nieadekwatnej do charakteru prowadzonej działalności, czy wyboru niewłaściwych dostawców rozwiązań technicznych.
Tego rodzaju zachowania mogą realizować znamiona przestępstwa niegospodarności, uregulowanego w art. 296 Kodeksu karnego. Do popełnienia omawianego przestępstwa dochodzi co do zasady w sytuacji, gdy osoba zarządzająca – poprzez nadużycie udzielonych jej uprawnień lub niedopełnienie ciążących na niej obowiązków – wyrządza zarządzanemu podmiotowi znaczną szkodę majątkową (tj. szkodę w wysokości przekraczającej 200.000 zł) lub sprowadza bezpośrednie niebezpieczeństwo wyrządzenia takiej szkody. Co szczególnie istotne, Kodeks karny przewiduje odpowiedzialność również za nieumyślne popełnienie tego przestępstwa. Oznacza to, że w skrajnych przypadkach, osoba zarządzająca jest narażona na poniesienie odpowiedzialności karnej za niegospodarność nawet w przypadku, gdy faktycznie nie ma zamiaru popełnienia przestępstwa, lecz w wyniku błędnej decyzji biznesowej powoduje uszczerbek w majątku zarządzanego podmiotu.
Prawomocne skazanie za przestępstwo niegospodarności może nieść za sobą wyjątkowo poważne konsekwencje dla osób zarządzających podmiotami gospodarczymi. Zgodnie z art. 18 § 2 Kodeksu spółek handlowych, nie może być członkiem zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej, likwidatorem albo prokurentem osoba skazana prawomocnym wyrokiem m.in. za przestępstwa przeciwko obrotowi gospodarczemu i interesom majątkowym w obrocie cywilnoprawnym (rozdział XXXVI Kodeksu karnego), do których należy omawiane przestępstwo niegospodarności.
Zakres odpowiedzialności karnej, związanej z wdrażaniem i funkcjonowaniem automatyki w biznesie jest szeroki, a jej konsekwencje surowe. Warto mieć tego świadomość i zawczasu podjąć odpowiednie działania organizacyjne, które mogą ograniczyć ryzyko poniesienia takiej odpowiedzialności przez osoby zarządzające przedsiębiorstwem. Wśród takich działań należy wymienić w szczególności: